Świadectwa

Zapraszamy do podzielenia się swoimi przeżyciami i doświadczeniem Boga poprzez nasze wieczory uwielbienia lub seminaria odnowy wiary. Aby złożyć świadectwo należy je wysłać na naszego maila lub wpisać jego treść w okienku „Komentarz” na dole strony. W okienku „witryna sieciowa” należy wpisać „www.uwielbienie.bydgoszcz.pl” Dziękujemy!

 

Świadectwo z Wieczoru Uwielbienia „Pokrzepcie ręce osłabłe” – wersja audio

POZOSTAŁE ŚWIADECTWA ZNAJDZIESZ PONIŻEJ – W KOMENTARZACH 🙂

komentarzy 9

  • Ewa napisał(a):

    Witam!

    Pragnę się podzielić moimi przeżyciami z ostatniego Wieczoru Uwielbienia-muszę to zrobić, bo radość,która jest we mnie trwa nadal i przepełnia moje serce.
    To był już kolejny raz,kiedy mogłam przeżywać razem z Wami ten wspaniały czas -obecności Boga -tak bardzo namacalnie.
    To czego doświadczam i widzę ,że każde następne Uwielbienie jest jeszcze piękniejsze i głębsze, czuje się wspólnotę i jedność osób ,które przewodniczą modlitwie-po prostu-coraz bardziej i piękniej Duch św. Was prowadzi. Piosenki, które śpiewaliśmy były wspaniale wybrane(moje ulubione) w wykonaniu scholi i muzyków SUPER!!!!.Mocnym i wzruszającym akcentem było świadectwo Agaty, a rozważanie fragmentu z Pisma św. pokazało mi -jak można „przeżuwać” i smakować sens słów.Wielkie dzięki dla księdza Adama.To wszystko razem sprawiło,że moje serce uwolniło się z lęku i smutku (bo jakiś mały ale był).Czułam,że napełniam się radością i wielką ufnością , zaczęłam wtedy z wdzięcznością modlić się i dziękować za Was wszystkich ,którzy jesteście tam blisko Jezusa .Wychodząc z kaplicy i w drodze do domu wszystko we mnie śpiewało-Jesteśmy piękni Twoim pięknem Panie…

    Chwała niech będzie Bogu Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu na wieki wieków .Amen

  • Paweł napisał(a):

    Szczęść Boże Bracia i Siostry!
    Czuję wielkie pragnienie zaświadczenia Wam o wielkiej miłości i dobroci Jezusa i o tym, że jest wśród nas, blisko, że… Jezus żyje! J
    Podczas jednego z Wieczorów Uwielbienia doświadczyłem bardzo bliskiej obecności Jezusa. Jezusa wiszącego na krzyżu, lecz radosnego, uśmiechniętego i wyciągającego rękę do mnie. Właśnie wtedy Jezus uzdrowił mnie i dał mi łaskę wybaczenia win i krzywd bliźnim, które długo chowałem głęboko w sercu. Co więcej, w to miejsce wlał niesamowity pokój, miłość i radość. Było to niesamowite doświadczenie, które pozwoliło mi z wielką ufnością powierzyć moje całe życie Jezusowi. Wiem, że Jezus jest moim Panem i dobrym pasterzem, który każdego dnia działa w moim życiu przez rzeczy wielkie i małe.
    Wieczory Uwielbienia są dla mnie doskonałą okazją aby zbliżyć się do Jezusa. Atmosfera modlitwy, śpiewu, delikatnej gry na instrumentach i głośnego uwielbienia pozwala mi na bardzo osobisty kontakt z żywym Chrystusem.
    Z wielką radością w sercu i tęsknotą czekam na kolejny niesamowity wieczór, podczas którego z pewnością wydarzy się wiele cudów.
    Za to wszystko niech Jezus będzie uwielbiony!!!
    Chwała Panu!!!

  • Iga napisał(a):

    Pisze, bo już nie mogę z radości wytrzymać!
    Chwała Panu.. za te wieczory.. i za ten konkretny, dzisiejszy wieczór.
    Myślę, że wszyscy czujemy to samo, ale napiszę:
    WIECZÓR UWIELBIENIA – zawsze, kiedy tego najbardziej potrzebuję..
    Zawsze Słowo, modlitwa, chwila milczenia i ciszy serca..
    Zawsze śpiew, że czuć jak Niebo całe się cieszy! :):):)
    Zawsze radość, piękno, dobro.. Wszystko, czego w danej chwili trzeba sercu.

    DZIĘKUJĘ.. za to, że dajecie się Bogu prowadzić i dzięki temu stajecie się ogromnym świadectwem!
    Dziękuję za ogrom pracy włożonej w przygotowanie tego dnia.. Zdaję sobie sprawę ile to kosztuje czasu i.. ufności:)

    Cudowne dzieło. Cudowny wieczór..
    A jeszcze kilka godzin przed.. wypominałam Panu Jezusowi, że nie pojechałam na Lednicę.. ze względu na ogrom nauki przed sesją, uznałam, że jeden cały dzień to za dużo.. I 7 czerwca usiadłam po południu, odbierając sms’y od znajomych.. gdzie jestem na Lednicy, bo chcą się spotkać.. ze łzami w oczach odpisywałam, że mnie nie ma.. Zaczęłam kombinować, czy to przypadkiem nie tak, że to moja wina.. że powinnam faktycznie odłożyć na ten dzień naukę i jechać.
    Ale nie.. nie ma przypadków 🙂
    On chciał, żebym tego wieczoru była w bazylice.. On mi tyle rzeczy wyjaśnił w tym czasie, że cały dzień na Lednicy może się schować 😀
    I przeszły wątpliwości i zdałam sobie sprawę, że to Jego wola się dzieje.. i zaczęły się cuda 🙂

    Od kiedy pierwszy raz przyszłam na uwielbienie, nie opuściłam żadnego.. i mam nadzieję, że przez najbliższe lata również nie opuszczę.. I wiecie co.. jeszcze niedawno.. bo zazwyczaj wychodziłam z Uwielbienia jako jedna z ostatnich, patrzyłam na to Wasze kółko na końcu.. i mówiłam: „Jak bym chciała się tam znaleźć”.. ale to było tylko takie chwilowe.. takie, że później na długo zapomniałam..

    Teraz.. chodziłam na próby śpiewania, bo to po prostu bardzo pokochałam taką formę modlitwy i w ogóle.. tak jakoś nie ze względu na żadną akcję, po prostu.
    I w ten wieczór… w tej ciszy, w pieśniach, w słowach.. kiedy Jezus tyle moich pragnień poukładał, kiedy tyle wyjaśnił, tyle wypełnił, dał tyle pokoju i miłości, że aż się wszystko z serca wręcz wylewało..:):):) Kiedy cała radość wybuchnęła na końcu.. i kiedy już myślałam, że to koniec.. że umrę ze szczęścia zaraz chyba 😀 zamknęłam oczy.. I jak je otworzyłam, zauważyłam tylko Elę, która.. woła naszą kochaną małą 4-głosową scholkę.. do kółka..
    I wszystko mi się przypomniało.. że kiedyś On dał takie małe marzenie.. i jeszcze po tym całym uwielbieniu, w tym pokoju serca.. przyprowadził mnie do przodu i pozwolił chwycić się z Wami za ręce. Że pozwolił jeszcze raz wysłać do Nieba wielkie dziękczynienie. To było niesamowite!!!!
    Nie zapomnę tamtej chwili.. szok 🙂

    Dziękuję Jezusowi za Was, za to, że jesteście.. i że Wami tak pięknie się posługuje.. I dziękuję Wam.. za otwartość serca.. za to, że dzielicie się z nami swoim doświadczeniem Boga. I za wrażliwość.. chyba najszczególniej muzyków.. ale nie tylko;) wszystkich, absolutnie wszystkich!

    Pamiętam w modlitwie, bo inaczej nie umiem wyrazić tego co czuję..
    Z Bogiem!:)
    w radości przeogromnej! Amen!

  • Ryszard Schneider napisał(a):

    Koncert wielbienia Pana Boga był świetny.Pieśni były piękne, chwała Panu Jezusowi, cześć Maryji. Ryszard Sch.

  • Hania napisał(a):

    Szczęść Boże,

    Byłam kolejny raz na Wieczorze Uwielbienia. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy angażują się w jego przygotowanie. Było naprawdę pięknie. I był moment, kiedy była pieśń – Błogosławieni miłosierni, kiedy ogarnęło mnie wzruszenie. Wierzę, że Pan Jezus zdziałał podczas tego wieczoru więcej, niż myślimy.

  • Darek napisał(a):

    O „Seminarium odnowy wiary” dowiedziałem się z Internetu. Poszukiwałem czegoś dla siebie, co nadałoby mojemu życiu większy sens. Od pewnego czasu zacząłem poszukiwać tego sensu w Panu Bogu. Na Seminarium przyszedłem bez większych oczekiwać, chciałem dać szansę sobie i Bogu. Spotkania odbywały się w przepięknej Kaplicy Akademickiej w Bazylice pw. św. Wincentego à Paulo. Animatorzy byli bardzo autentyczni, energetyczni, życzliwi, od samego początku dawali świadectwo swoim podejściem do uczestników. Natomiast Ksiądz prowadzący był jako dobry ojciec, życzliwy, przyjazny, budzący zaufanie. Dwa zdarzenia podczas seminarium przeżyłem bardzo: indywidualne błogosławieństwo kapłana Jezusem Eucharystycznym i modlitwa wstawiennicza o wylanie darów Ducha Świętego. Błogosławieństwo Jezusem Eucharystycznym dało mi poczuć fizyczną obecność Jezusa, natomiast modlitwa wstawiennicza pokazała realną moc Ducha Świętego i Jego działanie we mnie. Doświadczenia te oraz słowa Psalmu 84 wersetu 8a „z Mocy w moc wzrastać będą” fenomenalnie zmieniły moje życie, postrzeganie Boga i świata. Mimo, iż spotkania „Seminarium odnowy wiary” się zakończyły trwam w modlitwie, czytam Słowo Boże i przez moc Boga wzrastam w mocy i sił mi przybywa. I dobrze mi z tym.

  • Ryszard napisał(a):

    Witam. Przed „Seminarium Odnowy Wiary” mimo przynależnośći do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej byłem bardzo zagubiony i zaczynałem wątpić w Bożą miłość.O Seminarium dowiedziałem się ze strony Bydgoskich Wieczorów Uwielbienia na Facebooku.Poprzez modlitwę (namiot spotkania) oraz konferencje na nowo odkryłem miłość Boga.Najbardziej doświadczyłem Jego miłości podczas modlitwy o uzdrowienie oraz podczas modlitwy o wylanie darów Ducha Świętego. Odczułem wenętrzny spokój i pewność że wszystko będzie dobrze. Od czasu Seminarium moja wiara cały czas wzrasta. Pozdrawiam i baaardzo polecam Seminarium Odnowy Wiary.

  • Marta napisał(a):

    Jeśli chodzi o seminarium wiary, to dowiedziałam się o nim z Bydgoskich Wieczór Uwielbienia. Sam zamysł uczestniczenia w takim seminarium świtał mi w głowie od pięciu lat ale stale coś stawało mi na przeszkodzie by jednak nie brać udziału w takiej inicjatywie. Jednak Bóg mnie tak poprowadził że udało mi się dotrzeć tu do bydgoskiej bazyliki i doświadczyć przemiany myślenia oraz życia. Bardzo podobały mi się konferencje pobudzające do refleksji nad swoim życiem duchowym oraz dzielenie się w grupach. Jednak najważniejszym owocem tego seminarium jest odkrycie przeze mnie że modlitwa to AUTENTYCZNA rozmowa z Bogiem. Wcześniej nie potrafiłam usłyszeć głosu Pana w swoim życiu. Podczas seminarium zaczęliśmy wdrażać do naszego życia tzw. Namiot Spotkania. Pierwszy raz od dawna wzięłam do ręki zakurzoną Biblię. Każdego dnia siadałam i czułam prawdziwą obecnośc Boga w Jego słowie i tym jak przemawia do mnie. Po skończeniu seminarium nadal nie potrafię rozpocząć dnia bez krótkiej medytacji nad Pismem świętym, tak mnie to pochłonęło :). Niesamowite przeżycie, polecam każdemu, owoce seminarium dojrzewają z czasem:). Chwała Panu! :).

  • Kinga Zalewska napisał(a):

    Niestety nie przeżyłam mojego seminarium do końca, w pełni- zdrowie mi na to nie pozwoliło.
    Ale dni, które przeżyłam były dla mnie czymś pięknym.
    Przeżywałam, płakałam, cieszyłam się.
    Zaczęłam medytować z Pismem Świętym i nie mam zamiaru przestawać.
    Wspaniały czas, ze wspaniałymi ludźmi.
    Polecam każdemu, każdy powinien chociaż raz w życiu przeżyć takie seminarium.

    Bardzo się cieszę, że chodziłam na seminarium, że mogłam przeżyć, odczuć i poznać Boga jeszcze bardziej.

    Dziękuję organizatorom!!

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz